Dziś obchodzimy wspomnienie liturgiczne św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara. Na starym blogu pisałem o Nim wielokrotnie, ale pora choć pokrótce przypomnieć dlaczego przemyski biskup z przełomu XIX i XX wieku jest tak ważny, a jego Rozmyślania o życiu kapłańskim wprost genialne i uniwersalne. Ja mogę Was nie przekonać, ale mam nadzieję, że to iż Rozmyślania… są ulubioną książką ascetyczną Oleńki, chociaż wzbudzi Wasze zainteresowanie!

Odkąd przeczytałem Rozmyślania... po raz pierwszy bodaj w2008 roku (to już 4 lata!), niezmiennie twierdzę, że powinny być podstawową lekturą każdego przedsiębiorcy. Każdego, bez względu na to, czy jest katolikiem, czy osobą poszukującą. OK, nie łudźmy się – ateista niewiele tam znajdzie dla siebie, chociaż książkę na pewno doceni.

Po pierwsze – to książka uniwersalna. Wbrew tytułowi, treści dotyczące wyłącznie księży (np. rozdziały dotyczące przygotowania do odprawiania Mszy Świętej, czy czytania Brewiarza) są w niej w mniejszości. Większość natomiast rozdziałów (a jest ich ponad 100), dotyczy spraw ogólnoludzkich.

Po drugie – to książka zwięzła. Wbrew obecnym zwyczajom, które każą pisać na tematy religijne w sposób rozwlekły, mało precyzyjny, parafilozoficzny, bp Pelczar pisze tak, jak na wychowanka scholastyków przystało. Struktura każdego rozdziału jest stała, ma formę medytacji, na którą składa się preludium, rozważanie, wnioski końcowe i konkretne postanowienia do podjęcia. To bynajmniej nie oznacza, że jakiekolwiek zagadnienie ujęte jest płytko. Wręcz przeciwnie!

Po trzecie – ukazuje duchowość w codzienności. Biskup Pelczar z pewnością nie był człowiekiem egzaltowanym i oderwanym od rzeczywistości. Zresztą, jakoś tak się składa, że katolicyzm to religia konkretu i realizmu, a jej wyznawcy dobrze wiedzą, że łaska buduje na naturze… więc natura musi być najedzona i wyspana. 😉 Dlatego prócz rozmyślań na tematy takie jak: O gorliwości w czci Najświętszej Panny, Aniołów i Świętych, czy O bojaźni i tęsknocie za niebem, poczytamy także O łakomstwie, czyli o chciwości oraz O oddawaniu się nauce, czy o Korzystaniu z czasu. Bo życie jest przecież mieszaniną spraw Bożych i ludzkich.

Po czwarte – napisał ją wybitny autor. Skąd o tym wiemy? Tutaj praca domowa – dowodów poguglajcie sami 🙂 Jednym z nich jest na pewno to, że nasz Pierworodny na drugie otrzymał Józef na cześć trzech świętych, z których jednym jest właśnie św. Józef Sebastian Pelczar. Komuś to nie wystarcza? 😉

Taste it! Poniżej krótki fragment rozdziału pt. Korzystanie z czasu, który w całości przedrukowałem na starym blogu:

1. Każdemu człowiekowi, a więc i mnie, wyznaczył Bóg pewną miarę czasu, jakby dzień roboty, krótszy lub dłuższy, iżbym pracując sumiennie za Jego łaską zarobił sobie na grosz niebieskiej zapłaty. Czas ten jest zatem pierwszą łaską i fundamentem łask innych; a iż tę łaskę wysłużył nam Pan Jezus drogocenną Krwią Swoją, przeto czas tak jest drogi, jak Krew Zbawiciela. Ponieważ za dobre użycie. czasu mam otrzymać szczęśliwą wieczność, przeto czas tyle wart, ile wieczność. Ponieważ wreszcie w tej wieczności mam posiąść doskonale Pana Boga, przeto rzec mogę, że czas takiej jest ceny, jak sam Bóg. (…)

Jakże mi tedy spieszyć się trzeba, zwłaszcza, że strata czasu jest niepowetowaną… Teraz przyświeca mi dzień zbawienia, ale ten dzień wkrótce przeminie i nastanie noc, to jest wieczność albo jasna i błoga, bo opromieniona światłem chwały, albo ponura i straszna, bo pełna ciemności l grozy piekła. Wielu, nie skorzystawszy z dnia zbawienia, wpadło w tę noc straszną, a teraz w rozpaczy wołają: O Boże, gdybyś nam użyczył choć chwili czasu na pokutę i pracę, jakże byśmy go dobrze użyli; ale daremnie, już czas dla nich przeszedł. Jakimże tedy szaleństwem jest marnowanie czasu!

(…)

Niestety, marnowanie czasu jest powszechnym u ludzi. Czas ma niezmierzoną wartość, bo jest to przędza, z której mamy wyrobić sobie szatę nieśmiertelności, nie godzi się zatem lekceważyć ani jednej nitki owszem, trzeba wyzyskać każdą chwilę, bo jak powiedział św. Franciszek Salezy, skąpstwo co do czasu jest dozwolone; – tymczasem tyle ludzi przepędza całe dni, miesiące, lata na niczym i nad tym tylko rozmyśla, jakby czas zabić. Ale też na wielu z nich sprawdza się słowo Proroka: W pracy ludzkiej nie są… I przeto je pycha zdjęła, okryli się nieprawością i niezbożnością swoją· Wystąpiła jakoby z tłustości nieprawość ich, puścili się za żądzami serca. Myśleli i mówili złość.
Są nawet kapłani, którzy nie wiedzą, co począć z czasem, i dla uniknienia nudów różnych chwytają się środków, jak pogadanek, wizyt, gry w karty, polowania, czytania lżejszych książek, a tylko na modlitwę, naukę i pracę duchowną czasu nie mają. Na takich słusznie oburza się św. Bernard: Pogawędźmy, mówią, przepędźmy godzinę. O tak, przepędzaj godzinę, którą ci do czynienia pokuty, do otrzymania przebaczenia, do uzyskania łaski, do zasłużenia sobie na chwałę miłosierdzie Stworzyciela użyczyło. O tak, przepędzaj ten czas, w którym miałeś Boską ubłagać łaskawość, dążyć do anielskiego obcowania, wzdychać do utraconego dziedzictwa… i płakać nad popełnioną nieprawości.

Drugą część rozmyślania Autor poświęca sposobom dobrego wykorzystania czasu. Wierzcie mi, że to świetny background do wprowadzenia GTD, czy też rad Covey’a z 6 nawyków… Poczytajcie całość na starym blogu, a jeśli Was zainteresuje, to koniecznie kupujcie całość – wyjdzie tylko na dobre!

Odpowiadając tym, którzy dziwią się widząc Rozmyślania… w biblioteczkach Towarzystw Biznesowych obok książek poświęconym networkingowi, marketingowi, muszę przyznać że zawsze miałem zgryz, gdzie stawiać swojego Pelczara – na półce z książkami biznesowymi, czy o duchowości 🙂

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily