Kasia napisała dziś na Facebooku, że piknik, który współorganizuje stanął pod znakiem zapytania. Firma cateringowa, która miała przygotować wszystko się wycofała. W ciągu 30 minut już mi dziękowała.

Czasem piszę tutaj i w różnych innych miejscach o networkingu. Pewnie większość z Was nie wie o co chodzi, a jeśli tak, to kojarzą ten temat z firmami MLM, ubezpieczycielami, albo sprzedawcami cudownych garnków. To dobre skojarzenie, ale nie do końca.

kielb

jeszcze nigdy w życiu nie załatwiałem kiełbasek… 🙂

Networking jak masło

Powyższe skojarzenia są tak samo trafne, jak kojarzenie ludzi z MLMów z masłem. Skojarzenie jest słuszne, bo ci ludzie także korzystają z masła. Poza tym także piją wodę, korzystają z ebankingu i wielu innych rzeczy. Na czym polega analogia? Na tym, że networking to uniwersalne narzędzie. Na czym ono polega?

Mów mi „definicja”

Lubię czasem sobie coś zdefiniować. Jakiś czas temu zdefiniowałem networking. Wyszło mi tak:

Networking, to budowanie sieci przyjaźnie nastawionych osób poprzez rzetelne im służenie i profesjonalne proszenie o pomoc.

Na razie nie będę wyjaśniał co dwa składaniki definicji oznaczają w praktyce. Jakkolwiek wydają się oczywiste, to takie nie są i Członkowie Towarzystw Biznesowych oraz uczestnicy moich szkoleń networkingowych z reguły dopiero na szkoleniu zaczynają rozumieć co to w rzeczywistości oznacza rzetelnie służyć oraz profesjonalnie prosić o pomoc. Do zobaczenia zatem na szkoleniu, numer znasz 😉

Wróćmy do Kasi

Poranne zdarzenie skłoniło mnie do tego, by na jego kanwie pokazać na czym networking polega w praktyce. Kasia do mnie napisała:

[10:57]

Macieju, wierząc w Twoje rozległe i liczne kontakty, także Ciebie proszę o pomoc. (…) organizują w sobotę (24 maja) duży festyn (z gwiazdą na koniec dnia(…) ;)) PILNIE potrzebujemy kogoś, kto zapewni grilla.To zawsze jedna z wielkich atrakcji, zawsze są kolejki ((…) też z góry wykupuje ponad setkę zestawów). Wycofała się dziś firma, która miała to robić i mamy ogromny problem.

Z początku nie wiedziałem jak pomóc. Ale styki networkingowe w mózgu zaskoczyły. Chwilę później Kasia napisała:

Normalnie będę Ci mówić Mistrzu A jak przyjdziesz w sobotę (…) to osobiście kupię Ci coś pysznego od firmy (…). Jesteśmy umówione na 13, żeby dograć szczegóły. Bardzo, bardzo dziękuję!

Jest 14:45, gdy to piszę i Kasia właśnie napisała, że całość dogadana, a firma profesjonalna jak nikt 🙂 Między innymi na tym polega networking. Na załatwieniu kiełbaski wtedy, gdy jej nie ma. Ale nie zawsze…

Czerwony płaszcz

Podam jeszcze inny przykład, któr parę miesięcy temu mnie rozbawił. Ok. 17:30 dzwoni do mnie Mama. W Katowicach przy ul. 3 maja znajduje się sklep pewnej marki odzieżowej,  w którym wisi ostatni egzemplarz czerwonego płaszcza damskiego w TYM rozmiarze. Jeśli do 20:00 nikt go nie odbierze i nie zapłaci, wróci do sklepu w Warszawie, gdzie zabukowała go sobie… Justyna Steczkowska 😀 Czy mam kogoś na miejscu, kto ma akurat luźne 1600 zł i może podskoczyć?

Myślałem, że się nie da.

Ok. 18:00 oddzwaniałem do Mamy:

Mama, p. Kazimierz właśnie zapłacił za płaszcz. Wszystko OK, jutro kurier Ci go zawiezie.

Tak, networking czasem polega na załatwieniu płaszcza z Katowic w ciągu 30 minut. A gdy prosi Mama, wszystko staje się możliwe (nie, to nie jest przytyk do kolegów protestantów 😉 )…

A zatem

Wybierz się wreszcie na któreś ze spotkań otwartych Towarzystw Biznesowych w swojej okolicy i zobacz networking w najprawdziwszej praktyce. Listę spotkań znajdziesz tutaj oraz w wydarzeniu na facebooku. Kiełbasek nie musisz przynosić, są na miejscu 😉

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily