Widzisz się za 3 lata? A za 13 lat? A za 33 lata? No właśnie.

Zamiast wstępu

Gdy to piszę, jadę właśnie pociągiem z Katowic, jest sobota po południu. Wracam z U-Rodzin – dorocznej imprezy Inicjatywy Firm Rodzinnych, w której od czasu do czasu biorę udział. Wracam zadowolony, bo nie tylko Oleńka stanęła na nogi i mogłem na Śląsku zostać na sobotę, ale i dlatego, że zrealizowałem wszystkie cele, które sobie przed tą imprezą postawiłem. Cele oczywiście networkingowe – planowałem poznać parę osób. Nie tylko je poznałem, a jeszcze na dodatek poznałem inną, dodatkową osobę, której poznać nie planowałem, choć o tym marzyłem przed laty. Poznaliśmy się na tyle dobrze, że rozmówca uratował moją koszulę od umazania w sosie podczas obiadu i chwalił się najnowszym filmem na temat swojej firmy giganta w swojej branży.

To była bardzo dobra, treściwa konferencja.

Zamiast rozwinięcia

Cóż to ma wspólnego z niedzielą? Niewiele, jednak na tej imprezie odbyłem ciekawą rozmowę, w ramach której dobrze mi się myślało, a co za tym idzie – jeszcze lepiej opowiadało o tym, co wymyśliłem. Rozmawiałem ze znajomym blogerem o pewnym przedsiębiorcy, którego moglibyśmy śmiało uznać za modelowego „janusza biznesu”. W klasycznym sensie, zrobienia wszystkiego tymi rencami, drenowaniem firmy, by wypracowany zysk zainwestować w biedamieszkania dla studentów, etc. Niczego nie krytykuję, bo człowiek pracowity i zaradny, jednak podczas rozmowy uświadomiłem sobie, że inne decyzje podejmuje ten, który żyje horyzontem własnego życia, a inne ten, kto żyje horyzontem wieczności.

Czas ucieka, wieczność czeka – jak mawiali klasycy 🙂 Jeśli żyjesz perspektywą wieczności, to czasem myślisz o swoich planach na za 300 lat. Oczywiście to tylko projekty, ale jednak warto się o nie pokusić. Ja za 300 lat planuję śpiewać w najgorszym razie w ostatnim chórze niebieskim i modlić się o powodzenie swoich potomków, którzy Towarzystwa Biznesowe i wyrosłe dzięki nim przedsięwzięcia wyniosą tak, że dzisiejsze Walmarty, Volkswageny, czy Orleny będą nie będą im dorastały do pięt. A Ty… co planujesz za 300 lat?

Zakończenie

Ten tekst to dzisiejszy odcinek Niedzielnej Inspiracji – regularnego, niedzielnego odcinka #GnyszkaDaily, czyli mojego e-dziennika, na który możesz się zapisać przez formlarz poniżej 🙂 W tym filmie tłumaczę o co w nim chodzi:

P.S.

A propos konferencji, to kolejny raz doceniłem to, że konferencje organizowane przez fajnych ludzi dla fajnych ludzi owocują poznaniem fajnych ludzi. Ale naprawdę „poznaniem”, czyli zadzierzgnięciem relacji, a nie tylko obejrzeniem się. I nie mogę Ci się nie pochwalić tym, że najbliższa taka okazja już na Kongresie Patriotyzmu Ekonomicznego i Nocy Wolności, które organizuję 10 listopada 🙂 Zobaczmy się wtedy w Warszawie!

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily