Pisałem ostatnio o przekraczaniu Rubikonu. Teraz pora na krótkie podsumowanie w biegu tego całego przekraczania. Bo z tym też wiąże się pewne wyzwanie.

Przypomnijmy
Pokrótce. Towarzystwa Biznesowe stały się spółką akcyjną i zamierzają szybko zakończyć podbój Polski oraz wyjść za granicę, rozpoczynając od skupisk Polaków. W tym celu przekształciłem je w spółkę akcyjną, podniosłem jej kapitał i spółka rozpoczęła sprzedaż akcji nowej serii na stronie www.AkcjaTowarzystwa.pl 🙂

rekord

Podoba Ci się ten obrazek?
Znalazłem go w banku zdjęć na hasło olympics. Czego szukałem? Ni mniej, ni więcej – a ilustracji dla bicia rekordu.
Już tłumaczę dlaczego.
Otwarcie akcji mieliśmy bowiem rekordowe. W ciągu pierwszych 24 godzin kupiono akcje o wartości nieco ponad 40 000 zł, aż we wtorek dostałem informację od kolegów z Beesfundu, na którym organizujemy sprzedaż, by zwolnić. Napisali mniej więcej:

Zwolnij Ojciec! Jak tak dalej pójdzie, sprzedasz wszystko w tydzień

Faktycznie, tempo zwrotne, nawet w porównaniu z najszybszą emisją na platformie, jaką był Browar Inne Beczki SA. Akcje o wartości 400 000 zł rozprowadził w 10 dni i kilkanaście godzin…

Pomyślałem sobie…
…, że warto ten rekord pobić! 🙂
Jeśli chcielibyśmy być szybsi od kolegów z browaru, powinniśmy do najbliższej środy, 18 maja, na przykład do północy – rozprowadzić wszystkie akcje Towarzystw Biznesowych SA. Czy to możliwe? Jasne, że tak.
Dlatego piszę ten wpis. By z jednej strony zmotywować wszystkich, którzy już się zdecydowali, albo się wahają – albo do przyspieszenia decyzji, albo przyspieszenia pytań (np. o to, czy trzeba mieć rachunek maklerski, by kupić nasze akcje. Nie, nie potrzeba).

Z drugiej zaś po to, by ci, którzy są już naszymi akcjonariuszami… pomogli nam pobić ten rekord. Po co? Bicie rekordu, to zainteresowanie mediów. Zainteresowanie mediów, to publikacje. Publikacje, to wiedza o nas wśród ludzi, w tym potencjalnych odbiorców tego, co Towarzystwa Biznesowe SA robią. Czyli ostatecznie – bicie rekordu, to nie tylko szersza realizacja naszej misji, ale i potencjalnie większa dywidenda dla akcjonariuszy. If you know what I mean… 😉

Poza tym. Czy nie byłoby pięknie zapisać się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego equity crowdfundingu? Pewnie, że byłoby!

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily