Od jakiegoś czasu nagrywam więcej i więcej wideo. Można by się w sumie zadziwić po co to robię, skoro ani nic ciekawego nie mam do powiedzenia, ani daru wymowy Pan Bóg mi nie dał w zbytnim nadmiarze, ani w ogóle nie jestem ojcem Szustakiem, czy choćby Markiem Niedźwiedzkim, nie mówiąc już o byciu patostreamerem. No nic po prostu. To ja Wam teraz powiem dlaczego.

Why?

Najpierw warto zadać pytanie o to, dlaczego w ogóle nagrywam jakiekolwiek wideła, skoro nie zostałem do tego szczególnie stworzony. Choć odpowiedź na to pytanie noszę w swoim sercu i umyśle od dawna, to nie miałem w sumie okazji tego powiedzieć, albo napisać wprost i bez ogródek. Stąd ten post, tym bardziej że pytanie o to dostałem niedawno, w czasie ostatniej serii nagrywek #GnyszkaWyciska od Szymona Kamińskiego, który szefuje BZ WBK Leasing SA. Choć pytanie było z zaskoczenia, to wydaje mi się, że odpowiedziałem dokładnie tak, jak uważam (wklejam rozmowę, ale zacznie się odtwarzać od pytania):

Tak więc powody są trzy.

  • Pierwszy: otaczają mnie – i chyba też takich przyciągam – wyjątkowi, pozytywni ludzie i chcę by osiągnęli jak największy sukces. Dlatego chcę ich promować, bo sukces moich przyjaciół jest moim sukcesem.
  • Drugi: oni bardzo dużo umieją i wiele można się od nich nauczyć. Chcę, by z tego co nagrywamy ludzie mogli się uczyć konkretnych rzeczy. Bez względu na to, czy w zakresie strategii, czy taktyki.
  • Trzeci: ze względu na to, że są ciekawi, to bardzo często robią, albo myślą fajne rzeczy, którymi można się zainspirować przez analogię do dokonania pozytywnych zmian w swoim życiu. Ten cel też mi przyświeca!

Każdy z moich gości – poza różnymi własnymi celami, które czasem są banalne, albo egzotyczne – z którymś z nich identyfikuje się najbardziej.

How?

Jak to robimy wszystko? Najlepiej jak się da. Jeśli to wywiady na żywo, to w profesjonalnym studio i ekipą, która się specjalizuje w transmisjach online przez fb. Jeśli z kolei wywiady z offu, to w jak najbardziej nobliwych, ciekawych i wyjątkowych lokalizacjach, które będą stanowiły dla gości jak najlepsze tło. Wówczas także przynajmniej 3 kamery, żeby pokazać rozmowę w jak najbardziej dynamiczny sposób. Zero kompromisu z jakością i na dodatek pcham swoją ekipę marketingową, by rozumiała YT jak najlepiej i tę pracę wykonywała jak najskuteczniej.

Nie chcę się porównywać z kanałami na YT o biznesie, które nagrywają swoje produkcje gaśnicą, albo kalkulatorem, nawet jeśli mają zyliony wyświetleń 🙂 To kwestia pozycjonowania. Nie kupisz Ferrari od Cygana pod cmentarzem, prawda? Dlaczego? Bo pozycjonowanie nie gra. Pewnie wolisz przepłacić w salonie, nawet jeśli oferowany wózek nie jest kradziony, bity i jest w ogóle taki sam, jakbyś nabył w salonie. Dlatego też odrzucam współprace w modelu: ja zrobię wywiad z Tobą, a Ty ze mną. Wolę już zrobić taką współpracę jednostronnie, by nie musieć się pokazywać na tle płyty paździerzowej 😉

Tak, czy siak, to teoretyczna dywagacja, bo jeszcze nie było takiej okazji.

What?

Co ja w ogóle nagrywam? Pomijając różne śmiechowe i spontaniczne lajwy na facebooku o tematyce na każdy temat, robię dwie rzeczy. #GnyszkaLive i #GnyszkaWyciska.

Ten pierwszy format opisany jest na www.GnyszkaLive.pl i polega na tym, że w ciągu ca. 12 minut staram się pokazać mojego gościa, ale przede wszystkim jego biznes. Tu nawet chciałbym położyć największy akcent. Nagranie tej rozmowy może bowiem posłużyć później jako film reklamowy na stronie firmowej. I o to chodzi! Na pierwszym planie jest biznes gościa, na drugim – sam gość, dopiero na trzecim – ja sam 🙂 Przykład pierwszy z brzegu:

Ten drugi format to długie, czasem nawet 50-minutowe rozmowy, które bliżej opisałem na www.GnyszkaWyciska.pl. W tym formacie chodzi przede wszystkim o człowieka, a dopiero później o jego biznes. Tu najpełniej i po równi realizują się moje cele opisane na początku. Tu jest czas na to, by pogadać nawet o rodzinie, czasem nawet Panu Bogu. Bardzo lubię tę formę i jej niespieszność.

O ile pod względem finansowym #GnyszkaLive jest dostępny w zasadzie dla każdego (koszt od 600 zł netto), to #GnyszkaWyciska już nie zawsze (koszt od 4 500 zł netto). Są jednak tacy, którzy skorzystali z obu form, bo każdej potrzebowali do czego innego. Jednak z wyciskania trochę częściej korzystają bardziej doświadczeni przedsiębiorcy.

Przykład pierwszy z brzegu:

Czy warto?

Zatem… czy warto wystąpić w którymś z tych moich internetowych szaleństw? Nie mam pojęcia, bo to zależy od tego, co robicie, czego potrzebujecie i paru jeszcze innych rzeczy. Wiem jedno: moi goście są zwykle bardzo, ale to bardzo zadowoleni z wyników 🙂 Gdzie przez wyniki bierzemy pod uwagę bardzo różne rezultaty: klientów, inwestorów, rozpoznawalność w konkretnej grupie docelowej, zmiana dotychczasowego pozycjonowania wobec dotychczasowych klientów… różne są te cele, które mają moi goście, a co za tym idzie – różne rezultaty.

Nagrałem o tym nawet osobny film 🙂 To tylko 5 minut:

Jedno jest pewne. Jeśli uważasz, że masz czego ludzi nauczyć, albo do czego zainspirować i na dodatek takie nagranie może pomóc Ci w realizacji jakiegoś celu biznesowego, by opłacało się wydawać jakiekolwiek środki – wówczas nagrywki ze mną mogą mieć dla Ciebie sens. Najwyżej czysto emocjonalny 🙂

Analogicznie z Gnyszka Live, to też tylko parę minut:

 

Dlaczego wywiady?

Dlaczego akurat ta forma, a nie inna? Bo tylko w tej formie mam szansę najlepiej wypełnić swoje cele. Jak dobrze zauważył Grzegorz Wielgoszewski, zresztą bohater jednego z odcinków #GnyszkaWyciska… w tych filmach prawie mnie nie ma. Miał na myśli to, że jeśli widz nie słyszał o mnie przedtem, to nie ma za bardzo możliwości dowiedzieć się czegokolwiek ze słuchanej rozmowy. Nie dlatego, że jestem wstydliwy – bardziej dlatego, że nie taki jest cel 🙂 Tym się różni talk show Kuby Wojewódzkiego od jutubowych nagrywek Gnyszki – że u mnie chodzi o lansowanie rozmówców, nie mnie samego. Zawsze to było dla mnie oczywiste, jednak dopiero uwaga Grzegorza uświadomiła mi, że to kwintesencja i nawet specyfika mojej jutubowej sztuki 😉 Fajnie.

Efekty?

Moi bohaterowie meldują mi fajne efekty tych występów. A to ktoś zdobył dzięki występowi kilku dodatkowych inwestorów i występ zwrócił się po stokroć, a to ktoś już drugiego dnia po występie miał kolejnych 3 klientów, którzy przynieśli trzykrotność wydatku na występ 🙂 A to jeszcze kto inny dzięki naszej rozmowie został polubiony, albo lepiej zrozumiany przez potencjalnego kontrahenta, z którym na razie szło jak po grudzie.

Mnogość tych owoców i ich bogactwo przy jednak skromnym zasięgu w całym internecie (gdzie mi tam do patostreamów, albo filmów z clickbaitowymi tytułami) mnie naprawdę urzeka 🙂

Możesz mi pomóc

Pomóc można prosto. Wejdź na podane wyżej strony i pomyśl, czy to nie jest propozycja dla Ciebie.

Jeśli tak – wypełnij formularz i… do zobaczenia przed kamerami!

Jeśli nie – przeczytaj mój wpis pt. Mam prośbę i ją spełnij, jeśli to, co robię Ci się podoba 🙂

 

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily