WSZYSTKIE WPISY

Miejsce założyciela w firmie jest inne niż myślisz

Zagadka Jakiś czas temu nagrałem i wrzuciłem na swój kanał na YT film, w którym wspomniane zjawisko zapowiedziałem, pokazałem i zadałem pytanie. Oto on, koniecznie obejrzyj, bo bez tego nie zrozumiesz wpisu (swoją drogą, możesz też zasubskrybować kanał): Rozwiązanie...

czytaj dalej

Tato, upadłem!

Był ładny, wiosenny dzień. Samochód raźno mknął ze wzgórza. Kierowca czuł wiatr we włosach i podziwiał widoki z każdej strony. Dłonie lekko spoczywały na czarnej kierownicy. Czuć było wybuchającą z każdej strony przyrodę, która po długiej zimie odzyskiwała życie. Wtem samochód zjechał na pobocze i runął na bok. Kierowca znieruchomiał.

czytaj dalej

Jak być wiernym własnej Żonie? Poradnik praktyka

Tytułowe zagadnienie nie jest proste, wszak wielu mężczyzn poległo już w nierównym starciu z własną chucią, by nie posłużyć się innym słowem, które nasi przodkowie również zaczęli pisać przez ch… Jest jednak prosty sposób, za którego wyjawienie znienawidzą mnie wytwórnie pornograficzne. ZOBACZ JAK!

czytaj dalej

Wychować pracownika, czy brać profesjonalistów?

Każdy właściciel firmy ma pewien dylemat. Czy rozwijać się organicznie i rosnąć wraz ze swoim zespołem, który z kolei rozwija swoje kompetencje wraz ze wzrostem firmy, czy od razu ściągnąć do firmy dojrzałych specjalistów. Pytanie jest tym bardziej dotkliwe, jeśli...

czytaj dalej

Jacy architekci nie mają kompleksów?

W jednym z poprzednich wpisów, a konkretniej we wpisie pt. Dlaczego architekci są zakompleksieni, co zrobiłem? Ano wyjaśniłem jaka jest jedynie słuszna odpowiedź na tytułowe pytanie z tezą 😉 Dziś pora na kontynuację. Pole zaorane, więc można je zaorać jeszcze o metr wgłąb.

czytaj dalej

Chciał mi to sprzedać!

Spotkaliście się kiedyś z takim sformułowaniem? A jakie emocje były z nim związane? Prawda, że negatywne? Zazwyczaj takie słowa brzmią jak obelga. I to jest zjawisko, które chciałem dziś opisać, o przeszkadza zarówno sprzedawcom, jak i – wbrew pozorom – kupującym.

czytaj dalej

Cierpiętnictwo jest ważne

Spotkałem się jakiś czas temu z tezą, że w polskim przeżywaniu polskości za dużo jest cierpiętnictwa. Jeden pisarz stwierdził nawet, że w polskości za dużo jest obnoszenia zbitej dupy na sztandarze. Dziś Wam powiem dlaczego za mało w nas cierpiętnictwa. ZA MAŁO....

czytaj dalej

Ty też ćpasz?

Jak wiadomo, nie ma ludzi zdrowych, są tylko ludzie niedobadani 😉 Ostatnio na jednym ze spotkań Towarzystw Biznesowych przy stoisku z książkami na rozmawiałem z przedsiębiorcą, który wyznał mi pewną rzecz…

czytaj dalej

Dlaczego architekci są zakompleksieni

Ten wpis noszę w sobie w zasadzie od pierwszego roku studiów na WA PW, a ściślej od jednego z wykładów. Nie zdradzę wykładowcy, ani tytułu, powiem jednak, że wpis ten to zarazem jeden z dwóch, w których bez pardonu będę walił swoje koleżanki i kolegów architektów po głowach. By się wreszcie obudzili 🙂

czytaj dalej

Jak warto wydać książkę? Samemu czy z wydawnictwem?

Jak być może wiesz, wydałem parę książek 🙂 Jedne z wydawnictwami inne bez. Najwyższa pora podsumować te doświadczenia, żeby każdy mógł sam zdecydować w jakim kierunku sam powinien pójść. Tym bardziej, że co jakiś czas jestem pytany o to jak warto wydać książkę – z wydawnictwem, czy bez.

czytaj dalej

Te wydarzenia pomogą Ci dobrze przeżyć Wielki Post

Nareszcie nadszedł Wielki Post. Okres liturgiczny przeze mnie ulubiony. Dlaczego? Napisałem o tym kiedyś na moim starym, starutkim blogu pisanym jeszcze na studiach. Wpis ten – ku mojemu zdumieniu – spodobał się pewnemu klerykowi, teraz już księdzu, który regularnie udostępnia go w swoich mediach społecznościowych z okazji początku Wielkiego Postu, bo – jak twierdzi – bardzo dobrze oddaje istotę tego okresu. To miłe.

czytaj dalej

Z ciebie też księgowi zrobili łowcę faktur?

Po czym poznasz przedsiębiorcę w restauracji? Po tym, że prosi o fakturę za kawę i ciastko. A po czym w salonie samochodowym? Po tym, że bierze prywatną furę w lizingu na firmę, udając że Mercedes S klasy jest niezbędnie potrzebny do funkcjonowania jego fabryce śrubek, albo ekipie dekarzy. Jeśli uśmiechasz się pod nosem, to pewnie sam jesteś czasem łowcą faktur, zamiast po prostu przedsiębiorcą.

czytaj dalej

Czym niektórych zadziwiłem

Gdy wystartowałem z tym projektem, niejeden popukał się w głowę 🙂 Łukasz Jakiś czas temu kolega podpowiedział mi, bym - jego wzorem - zaczął prowadzić internetowy dziennik. Nie w formie bloga, bo bloga przecież i tak już prowadzę... ale w formie codziennego...

czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu TOP10 mojego kanału na YT

Nieco ponad tydzień temu ogłosiłem zamiar opublikowania TOP10 filmów na moim kanale jutubowym. Bohaterowie odcinków #GnyszkaLive i #GnyszkaDaily mieli ostatnich parę dni na podpromowanie swoich odcinków i oto w sobotę 26 stycznia ściągnąłem statystyki, z których wynikło…

czytaj dalej

W czym mogę Ci pomóc?

Przyszedł mi do głowy pomysł. Jakiś czas temu kolega, który planuje zmienić swoje życie o 180 stopni i wylecieć w podróż życia do Ameryki Łacińskiej złożył mi propozycję. Przyjąłem ją i dzięki niej będę mógł Ci pomóc. Powiedz mi tylko jak! Ale po kolei No właśnie, po...

czytaj dalej

O Księdzu Jerzym

Ostatnio chodzi za mną myśl o księdzu Jerzym Popiełuszce. Nieprzypadkowo, bo parę tygodni temu byłem w kościele, w którym odprawił ostatnią Mszę w życiu. Chodzi za mną na tyle, że aż napisałem wiersz.

czytaj dalej

Najdziwniejszy email w życiu

Maile takie jak ten mrożą krew w żyłach, ale później przyspieszają tętno. Napełniają z jednej strony dumą, z drugiej wstydem. Wczoraj napisał do maila mnie Piotr. Pan Piotr. Zatytułował go: Dzień dobry, oto najdziwniejszy mail jaki wysłałem w życiu. 

czytaj dalej

O co mi w ogóle chodzi?

Rzadko kiedy bywa tak, że możesz zwięźle wyrazić wiele myśli, które chodzą Ci po głowie, a z ich całego mrowia wyłowić tych parę najistotniejszych, które skutkują kolejnymi. Przydarzyła mi się jednak ostatnio przygoda, która takim przypadkiem właśnie jest.

czytaj dalej

Wieczór poetycki „Pierwszych Wierszy”

To była niedziela. Opowiadałem Oleńce o tym, że zamierzam wydać swoje wiersze i zażartowałem, że skoro będzie tomik, to powinien być i wieczorek. Wieczorki generalnie kojarzą mi się z poetyckim zbowidem, starymi pierdzielami, którzy spotykają się przy świeczce, by...

czytaj dalej

GDZIE NA ZAKUPY Z OKAZJI BLEKFRAJDEJA?

Czarny piątek jak dotąd kojarzył mi się z walką o prawo do zabijania własnych dzieci, które podejmują co jakiś czas kobiety, które nie przyjmują do wiadomości, że dziecko nie jest ich własnością, a czasy spartańskich barbarzyństw odeszły w niepamięć. Wczoraj jednak...

czytaj dalej

Wyjątkowa wspólnota ojców

to, co mi się podoba na corocznym Międzynarodowym Forum Ojców Tato.net, to pewna wspólnota, która się zawiązuje między uczestnikami. Wspólnota oparta na ojcostwie, co w zasadzie ciężko wyrazić słowami. O tym w jednym obrazku chciałem dziś opowiedzieć. Wyjątkowa...

czytaj dalej

O wytrwałości

Na temat wytrwałości napisano już chyba wszystko. Nie chcę się powtarzać, szczególnie że pisali na ten temat znakomitsi ode mnie autorzy. To co chciałbym do tego dodać, to jedynie małą anegdotę, która pokazuje jak pojmował wytrwałość św. Maksymilian. Stuknięty Maksio...

czytaj dalej

Jesteś człowiekiem gór?

Podczas niedawnej podróży do Szwajcarii usłyszałem wiele anegdot na temat Szwajcarów i choć podobała mi się każda, to jedna szczególnie przykuła moją uwagę. Ta o różnicy między człowiekiem gór a człowiekiem z nizin. Posłuchajcie. Towarzystwo Biznesowe Zuryskie Jak być...

czytaj dalej

Czegoś takiego jeszcze nigdy nie robiłem

Podczas drogi powrotnej z Zurychu wpadłem na pomysł. Opisuję go w tym tekście. Jest krótki i możesz na nim trochę nawet skorzystać 🙂 Facebook Opisałem go na facebooku pod tym linkiem. Jeśli masz konto w serwisie Zuckerberga, to przeczytaj tam. Jeśli nie, to...

czytaj dalej

Dlatego uwielbiam listopad

Można na ten temat powiedzieć na wiele sposobów. Wprost, nie wprost, na okrętkę i nie owijając w bawełnę. W tym poście wybrałem sposób na wprost. Co Was będę okłamywał, powiem Wam dlaczego ja uwielbiam listopad i dlaczego sami musicie zacząć lubić ten miesiąc. Sorry,...

czytaj dalej

Wielkoduszność, czyli jak mieć cojones

Gdy mówimy o kimś, że jeste wielkoduszny, najczęściej mamy na myśli to, że jest hojny. Oczywiście, żeby być hojnym, trzeba być też wielkodusznym, ale to nie to samo. Moim zdaniem wielkoduszność to posiadanie cojones. Powiem Wam trochę o tym, choć nie wiem czy sam...

czytaj dalej

Co planujesz za 300 lat?

Widzisz się za 3 lata? A za 13 lat? A za 33 lata? No właśnie. Zamiast wstępu Gdy to piszę, jadę właśnie pociągiem z Katowic, jest sobota po południu. Wracam z U-Rodzin - dorocznej imprezy Inicjatywy Firm Rodzinnych, w której od czasu do czasu biorę udział. Wracam...

czytaj dalej

Dawno temu w Katowicach

To było w czasach, gdy telefony komórkowe ważyły wprawdzie nie kilogram, a już prawie pół kilograma. W czasach, gdy hotele robotnicze nie były wyspecjalizowane, tylko w niektórych miastach były głównymi przybytkami służącymi do noclegu. Pojechałem wówczas z Tatą do...

czytaj dalej

Ks. Charamsa – nieodrobiona lekcja

Pamiętacie rok temu tkliwą konferencję prasową pewnego duchownego pracownika Kongregacji Nauki Wiary, który w blasku fleszy poinformował, że znalazł męża, w Kościele gnębi się homoseksualistów i fogule? Jeśli nie pamiętacie, to przypominam. Potraktowaliśmy to jako...

czytaj dalej

Wake up, czyli o grillu, na który wszedł polski Kościół

Ciężko nie zauważyć, że Kościół nie ma ostatnio szczęścia w PR-ze. Zaczęło się od listu abp. Vigano na temat episkopatu USA, który cieniem położył się także na konkretnych watykańskich nazwiskach, później precedensowy wyrok w Polsce ws. księdza zboczeńca, którego nie...

czytaj dalej

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily