Pamiętam spotkanie przed paru laty, na którym pewien przedsiębiorca budowlany narzekał na to, że polscy przedsiębiorcy budowlani zabijają się nawzajem licytacją na jak najniższe ceny. Powiedział, że w Niemczech jest zupełnie inaczej.

Różnice

Nie chodzi o to, że w Niemczech królują zmowy cenowe (przynajmniej nie to miał na myśli mój rozmówca), tylko to, że żaden szanujący się przedsiębiorca nie konkuruje ceną mając świadomość, że dumping to niekończąca się droga w dół, która pogrąży wszystkich uczestników rynku. Innymi słowy – walczącym ceną grozi po prostu niesława wśród ludzi cywilizowanych.

Odkrycie

To nie jedyna różnica między rynkiem polskim a niemieckim. Drugą odkryłem zupełnie niedawno prowadząc w Regent Warsaw Hotel rozmowę z Mariuszem i Łukaszem:

Przyznam, że nie sądziłem iż samo tylko poważne podejście do weryfikowania kontrahentów może sprawić, że zatory płatności, które są u nas tak potężne… po prostu znikną. No, ale to przecież tylko efekt domina, więc wystarczy wyeliminować praprzyczyny, czyli zgniłe jabłka spośród przedsiębiorców 🙂 I ponownie okazuje się, że to co robimy w Towarzystwach Biznesowych jest ważniejsze, niż się nam na początku wydawało.

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily