Kiedyś mekką marketerów był Pinterest. Później Instagram. Potem przyszła kolej na SnapChata, teraz zawrót głowy marketerów wywołuje TikTok. W międzyczasie spokojnie rośnie sobie LinkedIn, który na początku w Polsce postrzegany był jako marna kopia GoldenLine, albo Profeo… ale te skojarzenia już się skończyły i zaczyna rzeczywiście performować. Siądź i weź notatnik. Powiem Ci teraz bardzo dużo.

Powiem nie swoimi ustami

Nie byłbym przedsiębiorcą, gdybym nie chciał zdelegować opowiedzenia Ci tych rzeczy 😉 Nie jestem specjalistą od LinkedIna, nie szkolę na ten temat, nie napisałem na ten temat żadnego ebooka za jedyne pińćzłoty. Nie. Jestem zwyczajnym userem, który przypatruje się temu serwisowi z coraz większym zainteresowaniem w miarę rozwoju tego serwisu. Pamiętam, gdy do Polski wchodził, pamiętam, gdy wprowadzał kolejne moduły… i muszę powiedzieć, że jestem coraz bardziej pod wrażeniem 🙂

LinkedIn – dziecko PayPal Mafia

Zanim zaczniemy, to jeszcze nadmienię, że LinkedIn jest dzieckiem środowiska, które określamy mianem mafii PayPalowej. Co łączy chłopaków z PayPala, właścicieli SpaceX, Tesli, LinkedIna i tysięcy innych firm wartych miliardy dolarów? 🙂 Na to pytanie odpowiadam w szkoleniu, które poprowadziłem pośrodku pandemii koronawirusa 🙂 Bardzo Wam je polecam:

Bajki i baśnie na temat LinkedIna

Ostatnimi czasy mnożą się eksperci od tego serwisu, którzy potrafią wywołać u ludzi przekonanie, że LinkedIn jest kamieniem filozoficznym biznesu, który wystarczy tylko potrzeć, pochuchać, splunąć przez lewe ramię, by przelewy same wpadały na nasze konto.

Tak nie jest 🙂 Podobnie jak sukces sprzedażowy poprzez Pinterest, Instagram, czy Facebooka osiąga się ciężką, contentową pracą… tak samo robi się to na LinkedInie. Na YouTubie też 🙂 I jeszcze na TikToku! Co to znaczy? To znaczy, że jeśli publikujesz ciekawe treści (teksty, grafiki, filmy), to ludzie na nie reagują – kciukiem w górę, komentarzem, udostępnieniem. Jeśli reagują – wówczas platforma społecznościowa stwierdza, że warto to co publikujesz pokazać większej liczbie osób. Wówczas trafiasz do większej liczby ludzi, którzy – widząc już sporo interakcji i czując własne zainteresowanie wobec Twoich treści – również zaczyna reagować.

Im lepszy jesteś w tworzeniu atrakcyjnego contentu, tym szerzej trafiasz.

A reklama?

Oczywiście to samo możesz sobie załatwić reklamą – po prostu kupując ten zasięg. Różnica między jedną a drugą ścieżką jest dwojaka. Po pierwsze dlatego, że reklama kosztuje nie tylko czas, ale i pieniądze. Ale po drugie – skuteczniej jest reklamować coś, co ma już reputację… a to właśnie pierwsze podejście sprawia, że marka zaczyna mieć jakąś reputację.

Jaki stąd wniosek? Najlepiej tworzyć angażujące treści, które promują się same, a później pomagać szczęściu reklamą. Tu czeka nas nagroda – portale społecznościowe premiują dobry content niższymi kosztami reklamy 🙂

O tym jak to robić powstały po polsku już prawie, że klasyczne dzieła, jak choćby:

Nie chce Ci się czytać tych książek? Nie masz czasu, ani pieniędzy na zastosowanie płynącej z nich wiedzy? Cóż… zmień pracę i weź kredyt – jak mawiał klasyk 😉

No, ale już dobrze – bierzmy się za posłuchanie tego co o LinkedInie mają do powiedzenia mądrzy ludzie od LinkedIna!

Dawid Czoska o LinkedInie

Jako pierwszego przywołam Członka Towarzystwa Biznesowego Trójmiejskiego, Dawida Czoskę. Poprowadził on dla nas webinar, którego zapis prezentuję poniżej. Bardzo dobry materiał na start (choć przemyca tam parę bardziej zaawansowanych informacji):

https://www.youtube.com/watch?v=MFNQ51RKFpg
Jeśli chcesz zobaczyć za free więcej szkoleń Dawida, znajdziesz je na https://towarzystwabiznesowe.pl/szkolenia-online

Bartek Ziemiański o LinkedInie

Na pierwszy ogień idzie wystąpienie Bartka Ziemiańskiego, który walczył tym spiczem o wejście na scenę konferencji I love Marketing:

Bartka, to nawet mam w znajomych na Li 😉

Kamil Mirowski o LinkedInie

To samo źródło – czyli eliminacje do ILoveMkt. Wystąpienie dobre, choć Kamil trochę się niepotrzebnie stresował:

No dobra, te rękawy marynarki to mógłby Kamil opuścić 😉

Joanna Ceplin o LinkedInie

Dlaczego tu tak mało kobiet? Ale jak to mało? No to dajmy Joannę Ceplin 🙂 Nie będę zachwalał Pani Joanny, bo moja Żona też czasem rzuca okiem na bloga, a po co mi problemy?

Joanna Ceplin o LinkedInie po raz wtóry

Maćku – wciąż mało kobiet w tym wpisie 🙂 No dobrze, dobrze, na szczęście Joanna Ceplin opublikowała na YT swój webinar, który też warto, abyście obejrzeli, bo stanowi świetne rozszerzenie poprzedniego filmu:

Choć to webinar z 2016 r., to w istocie zmieniło się nie aż tak dużo 🙂

Czy sprzedaż jest najważniejsza? I tak i nie.

Jesteś już mistrzem LinkedIna? Masz już mega turbo plan publikowania mega turbo inspirujących treści i w ogóle? Super. Mam radę. Idź do łazienki. Napełnij umywalkę lodowatą wodą aż po brzegi, najlepiej z meniskiem wypukłym… i zanurz w niej głowę. Po co? By ochłonąć.

Serio uważasz, że najistotniejszą rolą szefa jest dłubanie w SalesNavigatorze i osobista sprzedaż? Serio uważasz, że od dziś musisz być własnym działem marketingu, content managerem, social media ninją i community managerem w jednym?

Oczywiście nie twierdzę, że sprzedaż jest nieważna. Nie twierdzę, że szef nie powinien sprzedawać. Twierdzę tylko i wyłącznie, że:

  • rola szefa w firmie jest inna niż się to wydaje 99% polskich przedsiębiorców, którzy tak przywykli do patologicznych układów w polskich firmach, że nie tylko nie potrafią inaczej, ale i nie potrafią sobie wyobrazić alternatywy,
  • sprzedaż nie jest jedynym narzędziem do powiększania firmy. Jest tym najbliższym nam na co dzień i tym pierwszym, które się bierze otwierając biznes… ale nie jedynym i z perspektywy czasu – najwolniejszym.

Więc zanim się oddasz naiwanianiu w klawiaturę, by zostać mistrzem LinkedIna, obejrzyj te dwa materiały mojego autorstwa:

Nie dlatego, żeby je niezwłocznie zastosować i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie musieć zajmować się sprzedażą, ale żeby chociaż stworzyć w głowie schemat, dzięki któremu to osobiste zaangażowanie w sprzedaż umieścisz precyzyjnie w czasie i będziesz wiedział kiedy je zakończyć 🙂

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily