Przeczytałem ostatnio w jednym zakątku internetu następujące słowa: A tak w ogóle, to zaimponował mi Gnyszka tym, że wydał i sprzedaje te swoje wiersze. Trochę się uśmiałem, bo rzeczywiście mój tomik to swego rodzaju ewenement w czasach, gdy wydanie jakiegokolwiek tomiku wierszy jest ewenementem. Bo raz, że luksusowo wydany, dwa że przez to bardzo drogi, a trzy – że większość nakładu rzeczywiście się sprzedała 🙂

Nie każdy prezent dla każdego

W ostatnim wpisie pisałem o idealnym prezencie. A dokładnie tutaj:

Jest to jednak prezent idealny dla każdego, kto chciałby się rozwinąć biznesowo, albo dla kogoś, kto ma wokół siebie osoby, które uważają, że powinien się rozwinąć biznesowo… a przecież nie tylko przedsiębiorcy czytują Gnyszkę! Ruszyłem więc głową i – szczególnie z myślą o świeżych Czytelnikach, których ostatnio wiatr historii na mojego bloga skierował – przygotowałem pewną promocyjkę świąteczną kompletnie z biznesem nie związaną.

Czy tomik to dobry pomysł na prezent?

Mam na myśli oczywiście moje Pierwsze wiersze, o których pisałem na łamach bloga raz, albo i dwa. Jak pisałem wyżej – większość nakładu 200 szt. już sprzedana, większość fajnych numerów (bo każdy egzemplarz jest numerowany) ma już swoich posiadaczy. Zarówno to, jak przede wszystkim ich entuzjastyczne reakcje – zarówno na formę, jak i treść, bardzo mnie cieszą. To niesamowita przygoda patrzeć na swoją twórczość sprzed 20 lat dzisiejszymi oczami wspólnie z ludźmi, dla których wieść, że mogłem mieć cokolwiek wspólnego ze sztuką jest niesamowitym szokiem.

Dlaczego? Bo znają mnie głównie z działalności biznesowej 🙂 A przecież również teraz piszę wiersze, dużo czytam literatury, dzieląc się tym niekiedy w socialach i od czasu do czasu coś namaluję. Oczywiście to nie to, co w starych, dobrych czasach, gdy miażdżyłem konkurencję w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego, a moje ekscesy malarskie bawiły niejedną galerię… ale cóż poradzić. Vita mutatur, non tollitur!

Myśląc o wydaniu nowego tomiku, co było pod znakiem zapytania w momencie wydawania Pierwszych Wierszy, chciałbym mieć świadomość, że egzemplarze debiutanckiego krążą już tylko po rynku wtórnym 🙂 I niewiele do tego brakuje, bo tych pierwszych zostało już raptem jakieś 30 sztuk.

Darmowa dostawa do 8 grudnia

Nowych wierszy nabiłem już koło dziesięciu od czasu wydania debiutanckiego tomiku, więc wydanie nowego zbliża się coraz szybciej. Pomyślałem, że w czasach covidowych, gdy coraz więcej ludzi rozumie, że własnymi zakupami wspierają konkretnych ludzi – i dzięki temu zauważają manufaktury, lokalne sklepy i restauracje, a równocześnie w czasie, gdy niechcący mamy więcej czasu do namysłu… dobrym prezentem może być właśnie mój tomik 🙂

Oczywiście zachowajmy proporcje. Wesprzyj najpierw swoją ulubioną knajpę, czy muzyka – dla nich dogadzanie Tobie to jedyne źródło utrzymania, więc nie myśl o kupowaniu mojego tomiku na prezent, zanim im nie pomożesz 🙂 Jeśli oni mają już co jeść dzięki Tobie, a Ty chcesz obdarować kogoś bliskiego wyjątkowym prezentem – z odręczną dedykacją, w ładnym opakowaniu, jedynym egzemplarzem o danym numerze, egzemplarzem tomiku dość wyjątkowych wierszy w miarę ciekawego autora… to nie krępuj się 🙂 Jest tutaj:

Do 8 grudnia z kodem „mikołaj” dostawa nie będzie Cię nic kosztowała. Oczywiście nie musisz z tego kodu korzystać, ale jeśli jesteś zwierzęciem handlowym, to zrozumiem, że pokusa będzie silniejsza 😉

Wejdź do niezwykłego świata Macieja Gnyszki
i zobacz, jak 
robić networking w jego stylu!

Zapisz się na mój e-dziennik
Maciej Gnyszka Daily